"Ta piosenka jest pisana dla pieniędzy" – śpiewali w latach 90. muzycy Republiki w wielkim przeboju „Mamona". Właśnie pieniądze stały się kością niezgody w „republikańskiej" rodzinie. Spadek to tantiemy wypłacane za przeboje Grzegorza Ciechowskiego Ta piosenka jest pisana dla pieniędzy Ta piosenka jest pisana dla mamony Na nagrodę nie musiał długo czekać ten nasz ortodoks. 20 Mar 2023 09:26:32 .co jej slowa brzmia Ta piosenka jest,spiewana dla pieniedzy Skocz do zawartości. co to za piosenka. dodany przez CZO, 20 Kwietnia 2005 w Film i muzyka. Tłumaczenia w kontekście hasła "Piosenka jest" z polskiego na hiszpański od Reverso Context: jest piosenka Tłumaczenie Context Korektor Synonimy Koniugacja Koniugacja Documents Słownik Collaborative Dictionary Gramatyka Expressio Reverso Corporate Pierwszorzędne dark fantasy! Niesamowita gratka dla fanów gatunku, pełna krwi, mroku, grozy oraz wszelakich okrucieństw. Dodatkowo jeśli pałasz miłością do wampirów, nietuzinkowych rozwiązań świata przedstawionego, motywu świętego bractwa czy historii, która wcale nie rozpieszcza swoich bohaterów, ta pozycja jest dla ciebie. Jestem fanką tej serii dlatego uważam, że dla każdego fana jest to idealne dopełnienie historii. Jak jest napisane z tyłu książki jest to prawdziwy "must have dla fanów trylogii". Zgadzam się z tym w 100%. Uważam,że ta książka jest naprawdę świetnym dodatkiem do serii "Mroczne umysły". . JAnikPL zapytał(a) o 19:39 Ta piosenka (pisana) dla pieniędzy? Co sądzisz o niej? Oddaj swój głos, aby poznać wyniki ankiety lub zobacz wyniki Napisałem dziś piosenkę, już jest nieźle, już jest pięknie Ale chcę, by było to wyłącznie dla mamony Ani słowa o miłości, o podłości, polityce I o niczym innym, nic, bez znaczeń dodatkowych Najpierw ty, długo, długo nic, tylko ty, dla ciebie piszę Tylko ty, po tobie nie ma nic, dziś piszę dla mamony Ile razy to słyszałem, że ktoś kocha, nie wierzyłem Bo jak wierzyć w to, gdy ktoś wyznaje dla mamony Ta piosenka jest prawdziwa, ja tu śpiewam w przekonaniu Że nic nie przeżywam, tylko muszę coś zarobić Najpierw ty, długo, długo nic, tylko ty, dla ciebie piszę Tylko ty, po tobie nie ma nic, dziś piszę dla mamony Ta piosenka jest pisana dla pieniędzy! Ta piosenka jest śpiewana dla pieniędzy! Ta piosenka jest nagrana dla pieniędzy! Ta piosenka jest wydana dla pieniędzy! Nie traktuję cię jak głupca, ja zakładam, że ty słuchasz I że widzisz to, jak dzisiaj piszę dla mamony Tak jak żadna prostytutka nie całuje nigdy w usta Tak ja odpuszczam sobie wszystkie moje strofy Najpierw ty, długo, długo nic, tylko ty, dla ciebie piszę Tylko ty, po tobie nie ma nic, dziś piszę dla mamony Ta piosenka jest pisana dla pieniędzy! Ta piosenka jest śpiewana dla pieniędzy! Ta piosenka jest nagrana dla pieniędzy! Ta piosenka jest wydana dla pieniędzy! Najpierw ty, długo, długo nic, tylko ty, dla ciebie piszę Tylko ty, po tobie nie ma nic, dziś piszę dla mamony Ta piosenka jest pisana dla pieniędzy! Ta piosenka jest śpiewana dla pieniędzy! Ta piosenka jest nagrana dla pieniędzy! Ta piosenka jest wydana dla pieniędzy! "Dziwny jest ten świat", w którym "widzimy orła cień". Gdzie "nikt nie powie sępie miłości", bo polska miłość "na pamięć kodeks prawny zna, przez życie się łokciami pcha". O najlepszych i najgorszych tekstach piosenek pisze Jacek Antczak."Jezu, to znowu się stało,/ Zakochałem się,/ aż mnie coś zabolało", więc "Jezu, jak się cieszę/ z tych króciutkich wskrzeszeń,/ kiedy pełną kieszeń/ znowu mam"Niby autorzy użyli tego samego "Jezusa", a piosenki wyszły im jakby z dwóch światów. Pierwsza, przebój zespołu Rh+, zatytułowana "Po prostu miłość", plasuje się wysoko we wszelkich rankingach najgłupszych polskich kawałków rockowych. Druga, Lecha Janerki, to jeden z tekstów arcydzieł stworzonych przez wrocławskiego artystę. Niestety, w stacjach radiowych, zwłaszcza komercyjnych, po wprowadzeniu obowiązku prezentowania większej liczby polskich piosenek, widać, że rodzimi wykonawcy z kręgu muzyki pop nie wiedzą albo po prostu nie mają o czym śpiewać. Albo wiedzą, ale nie potrafią ubrać tego w słowa. Ale, niestety, i tak Bo może nie mieli okazji do takiej radości, jak ja miałem - opowiada o genezie piosenki "Jezu, jak się cieszę" Lech Janerka. - Były lata 80., zarabiałem grosze jako fotograf w urzędzie i nagle wezwał mnie dyrektor. Wszedłem do niego jako taki zabidzony facet z fryzurą punkrockowca, a wyszedłem z wypłatą dwukrotnie większą, niż on miał, bo okazało się, że diametralnie zmieniły się stawki. Byłem tak ucieszony, że piosenkę o tym, że "znowu mogę myśleć,/ trochę jakby ściślej,/ i wymyślać śmiało nowy plan" napisałem w ekspresowym tempie - dodaje Janerka, który wszystkie swoje teksty wydał w tomiku pod intrygującym tytułem "Texty"."Całkiem spokojnie wypiję trzecią kawę", bo "ta piosenka jest pisana dla pieniędzy"Pierwszy z tych cytatów to fragment jednego z pierwszych i ulubionych utworów Jacka Cygana, napisanego 35 lat temu dla własnego zespołu Nasza Basia Kochana. Drugi - też przykład dobrego tekstu - Grzegorza Ciechowskiego. - To ironia, bo myślę, że gdyby Grześ chciał napisać piosenkę dla pieniędzy, nie byłaby tak świetna, jak "Mamona" - tłumaczy Jacek Cygan, autor ponad tysiąca piosenek, którego obok Andrzeja Mogielnickiego czy Bogdana Olewicza wymienia się jako jednego z najlepszych i dzięki temu najlepiej zarabiających polskich Mogielnickiego, który napisał "Mniej niż zero" czy "Takie tango" oraz dziesiątki innych największych przebojów Lady Pank i Budki Suflera, do Olewicza, autora "Autobiografii" i innych hitów Perfectu, oraz do Cygana, który stworzył "Dumkę na dwa serca", "To nie ja byłam Ewą" Edyty Górniak, "Jaka róża, taki cierń" Edyty Geppert i wszystkie wielkie przeboje Ryszarda Rynkowskiego, nie zgłaszają się jednak tłumnie młodzi wykonawcy, błagając o Ale jestem przeciwnikiem tego, by kogokolwiek zniechęcać do tworzenia własnych piosenek. Młodzi ludzie muszą wyrażać siebie, swe uczucia, swój stosunek do świata, i z pewnością nie robią tego dla pieniędzy z tantiem. Ich szczerość i tak zweryfikują odbiorcy, którzy je zaakceptują bez względu na jakość literacką albo odrzucą - uważa Jacek Cygan. Z zasady nie ocenia twórczości innych artystów, więc nie chce powiedzieć, kto jego zdaniem pisze... najgłupsze piosenki. - Ale podoba mi się, że wiele zespołów odkrywa teraz poetów typu: Gajcy, Baczyński czy Broniewski i czerpie pełnymi garściami z ich twórczości - mówi autor, któremu pisanie dla przyjaciół sprawia wciąż taką samą radość i nie jest tylko warsztatową poszukiwaniu autorów młodzi artyści odkryli również Jacka Kaczmarskiego. Jego twórczość aranżują na nowo i przypominają na swych płytach nie tylko wykonawcy z kręgów poezji śpiewanej czy piosenki literackiej, ale i rockowe Strachy na Lachy z kultowym tekściarzem Krzysztofem Grabażem Grabowskim czy reggae'owy Cygan za swojego mistrza uważa Jonasza Koftę. Inny autor znakomitych tekstów, Adam Nowak, nagrał ze swoim Raz Dwa Trzy płyty z twórczością Osieckiej i Młynarskiego, a mistrzami mistrza Wojciecha Młynarskiego byli Marian He-mar i Jeremi Przybora. - Podoba-ją mi się niektóre teksty pisane przez młodych autorów, ale moją misją jest propagowanie twórczości ukochanych artystów i mistrzów słowa: Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory - mówi Magda Umer, dorzucając do tej słynnej pary poetów piosenki nie mniej utalentowaną "starszą młodzież" w postaci Jana Wołka, Andrzeja Poniedzielskiego i Magdy Czapińskiej, autorki legendarnych "Remedium (Wsiąść do pociągu)" i "Świętego spokoju (Leżę pod gruszą)" oraz największych przebojów Anny Marii "Polska miłość" z tekstem Wojciecha Młynarskiego w wykonaniu Raz Dwa Trzy"W tej piosence dźwięki są i nic więcej,/ Ten, kto słowa miał pisać, to zwiał", gdyż "Piosenka musi posiadać tekst,/ Gdyby chociaż mucha zjawiła się,/ Mogłabym ją zabić, a później to opisać"Dzięki... nienapisaniu przez Magdę Czapińską obiecanej piosenki powstał nagrodzony na festiwalu w Opolu autorski przebój Doroty Miśkiewicz (z którego pochodzi pierwszy powyższy cytat). Utwór "Magda, proszę", opisujący oczekiwanie na to, że tekściarz weźmie się w końcu do roboty: "Magda, proszę! Pisz codziennie choć po trosze! Wiem, że nawet tu się zmieści odrobina jakiejś treści". Drugą legendarna piosenką o niemożliwości napisania do niej tekstu, który przecież "musi posiadać", jest "Teksański" Kasi Nosowskiej (drugi cy-tat powyżej). I choć wiele osób propozycję 22-letniej wówczas wokalistki grupy Hey: "Chcesz usłyszeć słowa,/ To sam je sobie wymyśl" uznało za niezbyt mądrą prowokację, okazało się, że w takich mękach twórczych rozwija się talent "rockowej Osieckiej".Dziś Nosowską uważa się za najlepszą polską tekściarkę, co potwierdza nie tylko to, że o piosenki zwróciła się do niej Mary-la Rodowicz, która zawsze wiedziała, co dobre, modne i mądre, ale także 11 nominacji do Fryderyka w kategorii "autor roku" (za nią na tej liście są Kazik Staszewski i Maciej Maleńczuk). - Kilka lat temu, gdy nie dostałem Fryderyka za teksty, pomyślałem, że debile dali go babie. Ale kupiłem jej płytę i diametralnie zmieniłem zdanie - przyznaje Lech Janerka. - Kaśka świetnie się rozwija, wyrasta na wyśmienitą autorkę, jest chłonna świata i potrafi świetnie puentować otaczającą nas rzeczywistość - dodaje nie ma swoich ulubionych autorów, ale są poszczególne piosenki, które go olśniewają. Tak było z lapidarnością "Kombinatu" Ciechowskiego, odkrywczością "Co ja tutaj robię" Kuby Sienkiewicza, refleksyjnością "W wielkim mieście" Adama Nowaka, niektórymi fragmentami tekstów Kazika czy piosenką, którą sam wykonuje: "Dni, których jeszcze nie znamy" Marka Grechuty, z niepokojącymi frazami: "Tyle było dni do utraty sił, /Do utraty tchu tyle było chwil".Piosenka "Po prostu miłość" zespołu Rh+"Ucieka od bla, bla, bla,/ blaaaa - dość już tego ma", czyli " słuchaj, słuchaj, je, je,/ piękne słowa mówią wszystko"W "Magazynie Gitarzysty" Tomasz Hajduk napisał długi tekst poradniczy, propagujący pisanie własnych tekstów i niekorzystanie z usług profesjonalnych autorów. Trzeba przyznać - kilkakrotnie powtarza, że warto by było, żeby teksty miały... sens (głębsze przesłanie to już wyższa szkoła jazdy) i żeby pisać, gdy się wyczuwa w sobie talent problem w tym, że trud-no spotkać młodego artystę, który tego w sobie nie wyczuwa. Hajduk tłumaczy, że można pisać o wszystkim, chociażby to było "bla, bla, bla - od najmłodszych lat", jak śpiewa Perfect. No i strzelił kulą w płot, bo to akurat zupełnie niegłupia piosenka, napisana na zamówienie przez Bogdana Olewicza. Równie dobrze można by poradzić, by pisać o zwierzętach, bo łatwo zrobić wielki przebój nawet z bezsensownych metafor. Przecież legendarne skrzydlate strofy o "sępie miłości, nie kochasz" z piosenki "Powiedz" Michała Wiśniewskiego przeszły już do annałów twórczości poetyckiej, podobnie jak "Widziałam orła cień", który na dodatek "przemierzał życia sens", co przyszło na myśl Kasi Stankiewicz z Varius o miłości jest przecież proste, bo miłość, jak napisał Wojciech Młynarski: "Nie umie błądzić gdzieś we mgle,/ Z obłoków tu nie spadła, nie,/ Na pięknych słowach nie zna się,/ Pol-ska miłość", albo Sidney Polak: "Otwieram wino ze swoją dziewczyną, /chciałbym, żeby ten czas nie przeminął ". Można? jeszcze prościej, byle do rymu, szczerze i przebój gotowy. Udowodniła to Gosia Andrzejewicz: "Śniadania nie jem, bo myślę o Tobie,/ Obiadu nie jem, bo myślę o Tobie,/ Kolacji nie jem, bo myślę o Tobie,/ A w nocy nie śpię, bo chce mi się jeść!". Udowodnić, na co ich stać w tworzeniu tekstów przebojów, niejeden raz, potrafi wielu rodzimych artystów, co pokazuje na przykład Feel i Piotr Kupicha: "Pokaż, na co cię stać, ale nie jeden raz, słuchaj/, słuchaj, je, je". Szkoda, że dla potencjalnych autorów tekstów lekturą obowiązkową nie jest wiersz - piosenka naszego mistrza Andrzeja Waligórskiego. Ciągle aktualna, no, może war-to by zamienić ekstramocne na marlboro albo chociaż na viceroye: "By tekst stworzyć, niepotrzebne jest natchnienie et cetera/ I zbyteczna jest znajomość światłych ksiąg i pięknych sztuk,/ Byle paczka ekstra-mocnych, takich mocnych jak cholera. (...)By tekst stworzyć, trzeba kochać, cierpieć oraz obserwować,/ Więc psa kochaj, choćby za to, że jest wierny tak jak pies,/ Cierp z powodu ekstramocnych, z których zwykle boli głowa/ I obserwuj to, co piszesz. Bo to właśnie zwie się »tekst«". A na koniec piosenka z tekstem... autora tekstu o tekstach, Jacka Antczaka Napisałem dziś piosenkę, już jest nieźle, już jest pięknieAle chcę, by było to wyłącznie dla mamonyAni słowa o miłości, o podłości, polityceI o niczym innym, nic, bez znaczeń dodatkowychNajpierw ty, długo, długo nic, tylko ty, dla ciebie piszęTylko ty, po tobie nie ma nic, dziś piszę dla mamonyIle razy to słyszałem, że ktoś kocha, nie wierzyłemBo jak wierzyć w to, gdy ktoś wyznaje dla mamonyTa piosenka jest prawdziwa, ja tu śpiewam w przekonaniuŻe nic nie przeżywam, tylko muszę coś zarobićNajpierw ty, długo, długo nic, tylko ty, dla ciebie piszęTylko ty, po tobie nie ma nic, dziś piszę dla mamonyTa piosenka jest pisana dla pieniędzy!Ta piosenka jest śpiewana dla pieniędzy!Ta piosenka jest nagrana dla pieniędzy!Ta piosenka jest wydana dla pieniędzy!Nie traktuję cię jak głupca, ja zakładam, że ty słuchaszI że widzisz to, jak dzisiaj piszę dla mamonyTak jak żadna prostytutka nie całuje nigdy w ustaTak ja odpuszczam sobie wszystkie moje strofyNajpierw ty, długo, długo nic, tylko ty, dla ciebie piszęTylko ty, po tobie nie ma nic, dziś piszę dla mamonyTa piosenka jest pisana dla pieniędzy!Ta piosenka jest śpiewana dla pieniędzy!Ta piosenka jest nagrana dla pieniędzy!Ta piosenka jest wydana dla pieniędzy!Najpierw ty, długo, długo nic, tylko ty, dla ciebie piszęTylko ty, po tobie nie ma nic, dziś piszę dla mamonyTa piosenka jest pisana dla pieniędzy!Ta piosenka jest śpiewana dla pieniędzy!Ta piosenka jest nagrana dla pieniędzy!Ta piosenka jest wydana dla pieniędzy! – Nareszcie zaczęło się coś dziać – cieszą się bliźniaczki Edyta i Anita Zaboroś, które przez media zostały nazwane "Aniołkami Napieralskiego", gdy nagrały teledysk dla kandydata SLD. – Dostałyśmy propozycję i pomyślałyśmy: czemu nie, zróbmy coś szalonego – mówi Edyta. Warszawianki ze Śródmieścia, rocznik 88. Anita, po studium charakteryzacji, Edyta studiuje turystykę, dorywczo pracuje w kasynie. Umawiamy się w restauracji w dobrze znanej im okolicy. Ulice Krucza, Wilcza, Wspólna, Hoża. Tu się wychowały, chodziły do szkoły. Uśmiechnięte, energiczne, wesołe, mówią jedna przez drugą. O tym, jak w dzieciństwie naśladowały Spice Girls, o występach na szkolnych akademiach, festynach i festiwalach. – Zawsze myślałyśmy, że kiedyś zrobimy karierę i z tą myślą idziemy przez życie – zaznacza Anita. – Nie wyobrażamy sobie, że o ósmej wychodzimy do pracy, o piątej z powrotem w domu. To nie dla nas. A kampania to duży rozgłos. Wszędzie są media. Fajnie wyszło – podkreślają dziewczyny. [srodtytul]Płacisz, masz hymn [/srodtytul] "Są nas miliony", przebój 2Sisters, naprędce przerobiony z piosenki, która miała podbić Eurowizję, a nie weszła do krajowych eliminacji, to w tej kampanii jedyny hymn wyborczy. Pięć lat temu mieliśmy ich prawdziwy wysyp. Marek Borowski, lider SdPl, posiłkował się przebojem rapera Mezo "Ważne". W imieniu Andrzeja Leppera "Dokąd idziesz Polsko" pytał Michał Wiśniewski z Ich Troje. A Trubadurzy dodawali, że "Polskę trzeba zLepperować". Moda na piosenkę wyborczą to echo sukcesu, jaki w 1995 r. przyniósł Aleksandrowi Kwaśniewskiemu hit "Ole Olek". Jak twierdzi lider zespołu Top One Paweł Kucharski, sztabowcy mówili o 9,7 proc. dodatkowych głosów, które przyniosła ta kompozycja. Czy "Aniołki" przyczyniły się do sukcesu Napieralskiego? – Dużo naszych znajomych mówiło, że dzięki nam właśnie na niego zagłosuje – mówią dziewczyny. – Ale sam Napieralski dużo z siebie dał, jeździł po kraju, spotykał się z ludźmi. Siostry Zaboroś przyznają, że polityką się nie interesują, a o Napieralskim niewiele wiedziały. – Słyszałyśmy, że jest nowoczesny, inny niż pozostali, a jego przekaz jest jasny, lekki. Stwierdziły, że dla niego warto zaśpiewać. – Za darmo tego nie robiłyśmy – przyznają. O konkretnej kwocie jednak nie chcą mówić. Maciej Durczak, menedżer, który reprezentował Dodę i Ich Troje, uważa, że to właśnie pieniądze są powodem takiego zaangażowania. – Choć są i tacy, którzy angażują się ze względów ideowych – dodaje. Głównie z takich powodów Jacek Mejer – Mezo pozwolił Markowi Borowskiemu na wykorzystanie swojego przeboju. – Decyzja była młodzieńcza, ale zgodna z moimi centrolewicowymi poglądami. Zaimponowało mi, studentowi politologii, że poważny polityk docenia moją pracę – mówi "Rz". – Ale jakieś pieniądze za to wpadły. Gdy z ofertą napisania hymnu do Top One zwrócił się sztab Kwaśniewskiego, zespół długo się nie zastanawiał. – Na rynku była bryndza, a dla zespołu oznaczało to wielką telewizyjną promocję – wspomina Paweł Kucharski. – Ta piosenka była pisana dla pieniędzy – parafrazuje tytuł przeboju Grzegorza Ciechowskiego. – Gdyby zwrócił się do nas sztab Wałęsy, też miałby swój hymn. "Ole Olek" był takim samym towarem jak buty. Jednak Kucharski mówi, że w końcu za ten hit zespół, poza tantiemami z telewizji, nie dostał ani grosza. – Ze sztabem umowa była co prawda na piśmie, ale bez konkretnej kwoty, byliśmy młodzi, nie otoczyliśmy się prawnikami, układ był dżentelmeński – wspomina. Szansę na wielkie pieniądze wykorzystał natomiast Michał Wiśniewski z Ich Troje, który w 2001 r. zaangażował się w kampanię SLD i śpiewająco wyjaśniał to na warszawskim Torwarze: "A wszystko to, bo Leszka kocham". Miłość do Leszka (Millera) cztery lata później przebiła kasa Andrzeja (Leppera). O honorarium dla Wiśniewskiego za hymn Samoobrony odegrany na 42 koncertach kandydata krążą legendy. Fundacja Batorego wyliczyła, że to ponad 6 mln zł. – Wówczas Samoobrona nie liczyła się z pieniędzmi, a proponowane kwoty mogły przyprawić o zawrót głowy każdego artystę – wspomina Durczak. [srodtytul]Trzy minuty i już [/srodtytul] Siostry Zaboroś nie boją się, że zawsze będą kojarzone z Napieralskim. Pracują nad płytą. – Mamy swoją osobowość – twierdzi Edyta. Liczą, że kariera jest na wyciągnięcie ręki. Wątpi w to Maciej Durczak: – Miały swoje trzy minuty i ludzie zapomną o nich tak szybko jak o tym, że Napieralski mógł być prezydentem. Przez pokazywanie się z konkretnymi politykami artyści tracą sympatię tych, którzy popierają inną opcję. Wiedzą o tym Mezo i Paweł Kucharski. – Dopiero po kilku latach odpadły od nas łatki postkomunistów, lewaków – mówią zgodnie. Mezo nie żałuje decyzji sprzed pięciu lat. Ale dodaje, że sondowali go sztabowcy Napieralskiego i odmówił współpracy: – I to najlepsza odpowiedź na pytanie, czy wszedłbym raz jeszcze do tej rzeki.

ta piosenka jest pisana dla pieniędzy